4 lutego na zaproszenie Pełnomocnika Rządu do spraw społeczeństwa obywatelskiego Wojciecha Kaczmarczyka do KPRM udała się liczna reprezentacja Obywatelskiego Forum Legislacji (OFL). Spotkanie miało za cel (oczywiście z punktu widzenia strony społecznej) zapoznanie się z propozycjami rządu, szczególnie w obszarze konsultacji społecznych i dialogu obywatelskiego, a także zaprezentowania celu działania OFL
Po wysłuchaniu tej dyskusji i przeczytaniu dwóch tekstów, które pojawiły się jednocześnie (02.02), czyli Ewy Siedleckiej “Co zrobi społeczeństwo obywatelskie w państwie PiS?” i wywiadu Magdy Dobranowskiej-Wittels i Ignacego Dudkiewicza “Chcę współpracować ze środowiskiem”, rysuje mi się taki obraz:
Propozycje
Pełnomocnik mówi o reformach systemowych w czterech obszarach:
Po pierwsze mowa jest o dialogu obywatelskim (por. “Dialog obywatelski – punkt startu“, a w tym przede wszystkim (tylko?) o reformie Rady Działalności Pożytku Publicznego. Chodzi o umiejscowienie RDPP, sposób wyboru członków (reprezentatywność) i zwiększenie jej kompetencji.
Po drugie mowa jest o zmianie Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, w kontekście odblokowania aktywności obywatelskiej, odbiurokratyzowania działań. Chodzi tu m.in. o tryb zlecania zadań publicznych. 1%, nadzór nad organizacjami (por. tekst o potrzebie wzmocnieniu samokontroli).
Po trzecie zmiany maja dotyczyć centralnego wspierania finansowego organizacji. Oczywiście FIO zostaje, ale jego cele zostaną zmienione (ma ich być mniej). Dodatkowo mają powstać dwa nowe fundusze – “inicjatyw edukacyjnych” i “grantów instytucjonalnych”.
Po czwarte powstanie program wolontariacki pod nazwą Korpus Solidarności, który ma wzmocnić wolontariat długoterminowy.
Nadzieje i obawy
Organizacje, które czasem z dużą obawą przyglądają się działaniom rządu w sferze zabezpieczenia praw i wolności obywatelskich, zazwyczaj twierdzą “bierzemy deklarację pełnomocnika za dobrą monetę i jesteśmy gotowi do współpracy” (Ewa Kulik-Bielińska). Nadzieje wzmacnia fakt, że wiele z propozycji zmian pojawiało się już wcześniej w środowisku organizacji obywatelskich, a Pełnomocnik nie tylko deklaruje chęć szerokiego konsultowania swoich pomysłów, ale wprost odwołuje się do doświadczeń sektora (mechanizmy wsparcia organizacji w programie Obywatele dla Demokracji, pomysły na wzmacnianie sektora obywatelskiego od dołu poprzez partnerstwa w ramach Strategicznej Mapy Drogowej, itp).
Jednak wśród środowiska pozarządowego pojawiają się też obawy. Wiadomo bowiem, że od lat deklarowana chęć współpracy z organizacjami pozarządowymi zazwyczaj przegrywa z presją bieżących działań (górnicy, służby mundurowe) . Wicepremier Piotr Gliński, jeszcze jako naukowiec i działacz sektora pozarządowego, wielokrotnie krytykował tzw. “zdradę elit”, która polegała na tym, że politycy, którzy dochodzili do władzy w wyniku społecznego poparcia i deklarowanego uspołecznienia życia publicznego po zwycięstwie zapominali o wyborczych obietnicach.
Czy więc Pełnomocnikowi wystarczy siły, aby – choć w części – wdrożyć zapowiadane reformy? Już raz sektor (w ramach rządów AWS) miał “swojego” ministra i nie ustrzegło go to od największego od 1997 roku (czas powodzi) kryzysu sektora (słynny Art. 118). Czy zmiany, w ogólnych zarysach słuszne nie okażą się pyrrusowym zwycięstwem. Czy przeniesienie RDPP z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie okaże się jedynie zniszczeniem działającego (oczywiście nie bez wielu wad) systemu współpracy? Czy zwiększenie reprezentatywności RDPP (proponowane 100-150 członków) nie okaże się jedynie rozmyciem odpowiedzialności? Czy nowelizacja ustawy nie spowoduje zwiększenia nadzoru zamiast jego ograniczenia?
Czas do marca
Pod koniec marca Pełnomocnik zapowiada dużą konferencję, na której poznamy szczegóły. To krótki czas dla organizacji, aby spróbowały sobie wyrobić zdanie na temat proponowanych zmian. A to ważny temat w ramach tworzących się partnerstw (które mają właśnie zorganizować się, w ramach Strategicznej Mapy Drogowej, do końca marca):
W kwestii dialogu obywatelskiego Partnerstwo 13 Działania na rzecz szerokiego uczestnictwa obywateli w stanowieniu prawa oraz tworzenia polityk publicznych, a także na rzecz wzmocnienia roli organizacji w dialogu społecznym i obywatelskim
W kwestii wolontariatu Partnerstwo 3 Działania na rzecz rozwoju członkostwa i wolontariatu w organizacjach
Czy nie za dużo centralizmu? A jeśli nawet proponowane rozwiązania są słuszne i potrzebne, to czy akurat ci realizatorzy gwarantują, że faktycznie przysłużą się społeczeństwu obywatelskiemu, skoro dość skutecznie rozmontowują państwo, które ma gwarantować istnienie tegoż społeczeństwa obywatelskiego (Oczywiście bez wdawania się w szczegóły co to znaczy gwarantować)?
Pytaniem jest także, jak ma zareagować sektor trzeci (o ile takowy istnieje,a mam poważne wątpliwości co do tego 😉 na te propozycje w kontekście działań rządzących. Zgodnie z postawą byle moja chata z kraja?
Oczywiście obecna sytuacja może, a nawet powinna przyczynić się do wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego, tyle że nie w myśl oczekiwań rządu, ani w ramach zaplanowanych przez niego działań. Pytanie, czy jesteśmy na to gotowi?