Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego chce przygotować moduł szkoleniowy (wraz z materiałami), który stałby się podstawą do działań na rzecz wzmocnienia samokontroli w organizacjach. O tym, że jest taka potrzeba, pisaliśmy już nie raz (np. O wzmocnienie samokontroli w organizacjach pozarządowych), teraz zaś – z uwagi na zwiększone uprawnienia i obowiązki komisji rewizyjnych w stowarzyszeniach – takie działania wydają się kwestią palącą.
Dla komisji rewizyjnych i…
Oczywiście szkolenie jest nie tylko dla członków komisji rewizyjnych. Podstawową wiedzę o funkcjonowaniu organizacji i sposobach jej oceny powinien w organizacji mieć, choć pewnie na różnym poziomie, każdy – od prezesa zarządu po wolontariusza. Jednak szczególne zadanie spada tu na drugi, obok zarządu, obieralny organ władzy, jakim jest organ nadzoru lub kontroli. Niezależnie, czy jest to komisja rewizyjna, rada programowa, rada nadzorcza itd. To na nich spoczywa (także prawny) obowiązek weryfikowania działań organizacji. To one, w imieniu członków lub sponsora, powinny sprawować bieżący nadzór nad działalnością, tak merytoryczną, jak i formalno-prawną, organizacji.
Nie tylko rachunkowość
Przyzwyczailiśmy się do faktu, że komisja rewizyjna raz do roku czyta dokumenty finansowe i rekomenduje Walnemu Zgromadzeniu ich przyjęcie albo odrzucenie. Rzeczywiście, sprawozdania finansowe są ważne, bo przecież to poprzez zawarte w nich cyferki częstokroć inni oceniać będą kondycję naszej organizacji. Dlatego konieczna jest podstawowa wiedza o czytaniu bilansu, dająca możliwość, jeśli nie analizowania poszczególnych cyferek, to zadania rozsądnych pytań. Chcielibyśmy zaproponować kilka takich podstawowych pytań, na które powinniśmy, co roku, znaleźć odpowiedź. Takim pytaniem jest choćby pytanie o to, czy nasze rzeczywiste zapasy (fundusz statutowy, żelazny, wolne środki) w perspektywie ostatnich dwóch lat rosną czy maleją, czy też – jak się mają.
Dura lex, sed lex
Przestrzeganie prawa jest dla części organizacji utrapieniem, ale nie zwalnia nas to z obowiązku, a także – z odpowiedzialności za jego nieprzestrzeganie prawa. Chowanie głowy w piasek i udawanie, że nas to nie dotyczy, nie jest dobrym rozwiązaniem. A nawet jeśli zarząd przyjął taką strategię, to rolą organu nadzoru lub kontroli jest zwrócenie mu na to uwagi. Jakie są więc podstawowe bolączki prawne organizacji, co trzeba robić, a przed czym się zabezpieczyć – to drugi ważny element do sprawdzenia. I przecież nie chodzi tu tylko o przestrzeganie praw ogólnych, ale także naszych wewnętrznych procedur i ustaleń. Statutu, regulaminów, uchwał.
Zarządzanie decyduje
Te regulaminy i uchwały są elementem zarządzania w organizacji. To od tego, jak gospodaruje się posiadanymi zasobami i jak wykorzystuje się prawne możliwości, zależy funkcjonowanie organizacji. Oczywiście każda organizacja sama określa sobie typ zarządzania, ale… przyjęte założenia, forma organizacji ma też znaczenie. Silny, menedżerski typ zarządzania w stowarzyszeniu może zabijać demokratyczną istotę tego rodzaju organizacji. Zbyt silne oparcie się na zdaniu zespołu pracowników może doprowadzić do zmiany misji nadanej fundacji przez fundatora. Pytanie. czy organizacja jest dobrze zarządzana, nie powinno umykać z pola widzenia członków organu czy nadzoru.
Organizacja jest po coś
Jednak najważniejsze jest pytanie, czy organizacja wypełnia misję, dla której powstała. Oczywiście może w statucie ma napisane, że jest po to, aby prezes był spokojny, a pracownicy zadowoleni? Ale jeśli nie, to spokój prezesa i zadowolenie pracowników mogą być dodatkowym bonusem w dobrze zarządzanej organizacji, ale nie celem działań. Czy więc organizacja na co dzień robi to, do czego została powołana, czy robi to najlepiej jak może? To bardzo trudne pytania, ale nie można ich sobie nie zadać. Oczywiście nie będzie na nie jednoznacznej odpowiedzi. Jednak organizacja powinna próbować na nie odpowiedzieć, a najgorszym rozwiązaniem jest sytuacja, gdy pracę ocenia ten, kto ją wykonał. Trzeba na to popatrzeć z boku. Tym bardziej, że od maja w stowarzyszeniach umowy z członkami zarządu powinna zawierać komisja rewizyjna. To duża zmiana.
Współpraca a nie konflikt
Jest wiele głosów, że dwuwładza w organizacji spowoduje chaos, wygeneruje konflikty. To stwierdzenie być może opiera się na znajomości natury ludzkiej, ale nie na istocie organizacji. Skonfliktowany zarząd i komisja rewizyjna to sygnał, że organizacja ma problem z misją i tożsamością, że nie ma uwspólnionych celów i metod działania, że do władz dostali się ludzie przypadkowi, których celem nie jest dobro organizacji i realizacja misji. Kontrola w organizacjach (tak jak, przynajmniej teoretycznie, lustracja w spółdzielniach) jest po to, aby pomagać w prowadzeniu organizacją, a nie przeszkadzać. Podział władz potrzebny jest jako samozabezpieczenie i zapewnienie różnych punktów widzenia. Dobra komisja rewizyjna to wielka pomoc, choć nie bezkrytyczna, dla zarządu.
Na początek w Warszawie
11 maja planowane jest w Warszawie pierwsze szkolenie. Już dziś zapraszamy osoby zainteresowane, działające w organizacjach pracujących na rzecz warszawiaków. Po spotkaniu planujemy wydanie materiałów szkoleniowych. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do współpracy i promowania idei samokontroli w organizacjach pozarządowych.
Zapisy już w najblizszych dniach na frso.pl