Dyskusja nad ustawą o Narodowym Instytucie Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego nie zagasła. Dziś odbyło się – bardzo zresztą ciekawe – spotkanie Zespołu Dialogu Obywatelskiego Rady Działalności Pożytku Publicznego, która m.in. postanowiła opisać – dla wygody organizacji – proponowane zmiany. Prace w RDPP będą trwały czas jakiś, ja ze swojej strony zobowiązałem się do zaproponowania graficznego obrazu proponowanych zmian, które opisałem wcześniej – Czy Instytut Wolności (IW) mógłby się podobać organizacjom i co dalej z Radą Działalności Pożytku Publicznego (RDPP)? Po wykonaniu tej próby postanowiłem sie nia podzielić już teraz (przy moich żadnych talentach graficznych – to duży sukces), bo może mój punkt widzenia jest stronniczy i ktoś moje propozycje skrytykuje.
Jak było do tej pory?
Ustawa o działalności pozytku publicznego i o wolontariacie (tło żółte) obejmowała właściwie całość współpracy między administracją centralną a organizacjami pozarządowymi. Organizacje martwiło słabe umocowanie i kompetencje RDPP.
Jak mogłoby być, gdyby postulaty części organizacji zostały spełnione?
Dlatego organizacje proponowały zmianę, która skróciłaby drogę pomiędzy nimi a ośrodkiem decyzyjnym. W zasadzie kwestia Ustawy o pożytku nie budziła większych zastrzeżeń.
Jak wygląda struktura współpracy, o ile wejdzie Ustawa o Instytucje Wolności w obecnym kształcie?
Jednak prace nad specjalna ustawą o Narodowym Centrum (obecnie ustawa o Instytucje Wolności), która miała obejmować działania obywatelskie (kolor niebieski) spowodowało zwiększenie ilości instytucji, oraz wyodrębnienie sfery działań, które do tej pory w dużej części pokrywały się z działalnością pożytku publicznego, a teraz być może trafią do ustawy o ekonomii solidarnej (kolor różowy)
Po uwagach Kingi Polubickiej wygląda tak (czekam na dalsze uwagi)
Oczywiście zmiany na poziomie centralnym spowodują pewne zmiany na poziome regionalnym i lokalnym, ale tego nie podejmuję się narysować.