(20) Działacze polskich organizacji społecznych i gospodarczych w momencie wybuchu wojny stanęli na czele ruchu, który z natury miał państwowotwórczy charakter. Ważną rolę inicjatora społecznej aktywności , ale także zaplecza odgrywało działające na terenie całej Kongresówki Centralne Towarzystwo Rolnicze, powstałe w 1907 roku w oparciu o istniejące wcześniej Guberniane Towarzystwa Rolnicze i całą sieć Kółek Rolniczych. CTR miało strukturę wydziałową. Podobne formy organizacyjne przejmie zatwierdzony 10 września 1914 r. Centralny Komitet Obywatelski (CKO), Władysław Grabski (późniejszy kilkakrotny premier RP) jako wiceprzewodniczący CTR w momencie wybuchu wojny przerywa urlop, by „natychmiastowo zorganizować pokojowo cały naród polski… Teraz podczas wojny to, co było programem życia, winno się było stać programem chwili”. Choć włączony w powstanie Komitetu Obywatelskiego miasta Warszawy nie angażuje się w działania miejskie. Od początku chce zorganizować również „prowincję”. Nieformalny CKO działa jako grupa ludzi spotykająca się co parę dni, by wpływać na rozwój ruchu komitetów w całym kraju.
Idea oparcia pracy komitetów na działaczach społecznych i gospodarczych miała, jak się wydaje, kilka zalet. Po pierwsze, oparto się na ludziach sprawdzonych i sprawnych organizacyjnie. Po drugie, na ludziach, za którymi stały struktury o trudnej do przecenienia roli w realizacji celów, dla których powoływane były komitety. No i, co zawsze podkreślano, pozwalało to, przynajmniej na jakiś czas, oddzielić działalność komitetów od rozgrywek politycznych. Oczywiście dominacja orientacji prorosyjskiej (a więc Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego i Stronnictwa Polityki Realnej) była widoczna, ale niekwestionowany był charakter ogólnospołeczny tych instytucji. W prace komitetów zaangażowani byli m.in. Stanisław Wojciechowski (dyrektor Związku Stowarzyszeń Spożywczych) oraz Zygmunt Chrzanowski (dyrektor Warszawskiego Syndykatu Rolniczego) i Stanisław Czekanowski (prezes Towarzystwa Rolniczego okręgu grójeckiego), później dołączyli Artur Benni (prezes Towarzystwa Popierania Przemysłu Ludowego), Józef Mikułowski-Pomorski (CTR), Władysław Kiślański (prezes Muzeum Przemysłu i Handlu oraz Towarzystwa Popierania Przemysłu i Handlu), Stanisław Dzierzbicki (Towarzystwo Kredytowe Ziemskie), Stanisław Karpiński (dyrektor Banku Towarzystw Spółdzielczych) i wreszcie ks. Seweryn Światopełk-Czetwertyński (prezes CTR).
Dwa komitety
Zdarza się, że Centralny Komitet Obywatelski jest mylony z Komitetem Obywatelskim miasta Warszawy. To duże nieporozumienie. Wystarczy przypomnieć, że wspomniany wyżej Stanisław Wojciechowski wchodząc do CKO zrezygnował ze swoich funkcji w Komitecie Warszawskim. Dopiero w sierpniu 1915 roku , gdy wojska niemieckie wchodziły do Warszawy, C.K.O. podzielił się, by nadal działać po obu stronach frontu. Jeden pozostał w Warszawie pod przewodnictwem księcia Lubomirskiego i próbował pełnić funkcję polskiego rządu, aż do rozwiązania 12 września 1915 roku, kiedy to niemiecki generał-gubernator Hans von Beseler wydał obwieszczenie o rozwiązaniu CKO i innych komitetów – poza Komitetem Obywatelskim m. Warszawy. Jako przyczynę podano, m.in. to, że Centralny Komitet samodzielnie „mianował w kraju sędziów, próbował pobierać podatki, wydawał rozporządzenia tyczące się utworzenia Straży Obywatelskiej poza granicami Warszawy i udzielał pozwolenia na noszenie broni… [Odezwa CKO z 1915 r.]” Jednak unia personalna, w której książę Lubomirski pełnił funkcje prezesa CKO i KOmW, nie oznaczała zintegrowania obu komitetów. Tak więc w momencie gdy Komitet Obywatelski miasta Warszawy działał w najlepsze, a ruch komitetów w Królestwie wzmocnił się i powstała „ze setka komitetów, by już coś robiły”, podjęto działania na rzecz legalizacji CKO. Formalnie głównym ciałem było 12-osobowe zebranie ogólne CKO pod przewodnictwem przedstawiciela administracji rosyjskiej. Jednak projekty uchwał przygotowywano wcześniej w ramach właściwego CKO, a na zebraniach ogólnych wysiłek skierowany był na przeforsowanie przygotowanych propozycji. Działalność CKO opierała się na pracy Komisji Wykonawczej wspartej działaniami poszczególnych sekcji, połączonych później w Wydziały – Ogólny, Finansowy, Komitetów Miejscowych, Dobroczynności, Pracy i Robót Publicznych, Gospodarczy i Zdrowia Publicznego. „Na czele każdego Wydziału postawiony został ściślejszy zarząd danego Wydziału, składający się z prezesa Wydziału, jego zastępcy, kierowników Sekcyj i Komisyj. Zarząd ten winien był rozpatrywać ważniejsze sprawy w zakresie budżetu i nowych projektów, dotyczących tego Wydziału, które jednakowoż bez aprobaty Komisji Wykonawczej C.K.O. rozstrzygnięte być nie mogły”.
Podkomitety
Nie jest to miejsce aby opisywać dokonania C.K.O. Warto jednak pamiętać, że część dotacji finansujących działalność warszawskiego Komitetu pochodziła z budżetu CKO. CKO finansował jeszcze działalność w Warszawie podkomitetów czy subkomitetów. Przyjrzyjmy się jak to widzieli twórcy CKO po sześciu miesiącach funkcjonowania. “Potworzone w Warszawie Subkomitety mają na celu (…) opiekę nad przybyłymi do Warszawy mieszkańcami okręgów, objętych działaniami wojennemi, rodzinami bezdomnych i wyjątkowo tylko (np. Sochaczewski) prowadzą z Warszawy pewną, bardzo ograniczona zresztą, działalnośc organizacyjną w swych okręgach, do których najczęściej nie maja żadnego dostępu. W danej chwili liczymy w Warszawie 14 podkomitetów prowincyonalnych, a mianowicie: Brzeziński, Gostyński, Kaliski, Kujawski, Kutnowski, Łowicki, Łódzki, Mławski, Pabjanicki, Piotrkowski, Rozprzański, Skierniewicki, Sochaczewski i Włocławski. Pierwotnie, gdy grupy zbiegów przybyły do Warszawy z miejscowości, gdzie działały jeszcze Komitety, opiekę nad takimi bezdomnymi rozwinął był Komitet Obywatelski m. Warszawy (…) Później kiedy okoliczności wojenne zmusiły całą ludność, a w tej liczbie i członków Komitetów Obywatelskich odpowiednich miejscowości, do przeniesienia sie do Warszawy, opiekę nad bezdomnymi z prowincyi roztoczyła Sekcya Komitetów miejscowych C.K.O. przez organizacyę w Warszawie Subkomitetów poszczególnych miejscowości. Początkowo działalność Subkomitetów wyrażała się wyłącznie w okazywaniu zbiegom doraźnej pomocy w gotówce. W okresie sprawozdawczym Subkomitety dostały od C.K.O. na ten cel 46.818 rubli. Obecnie część bezdomnych podkomitety zdołały już otoczyć właściwą opieką…”
System terytorialny
Trzeba tu wspomnieć – gwoli historycznej pamięci – o drugim CKO, który powstał w sierpniu 1915 roku, pod nazwą Centralny Komitet Obywatelski Królestwa Polskiego w Rosji i organizował pomoc dla uchodźców z Polski (Rosjanie stosowali metodę pozostawiania po sobie „spalonej ziemi”). W tej formie działał on jeszcze do rewolucji w Rosji, kiedy to 9 kwietnia 1918 roku Zarząd Główny podjął decyzję o samorozwiązaniu. Warto tu wspomnieć o metodzie, która tak dobrze odpowiada tej przyjętej przez CKO przy tworzeniu podkomitetów. Oto fragment dziennika Władysława Glinki cytowanego w ostatnim numerze Karty (Uchodźcy XX wieku) “Instruktorzy [zatrudniani przez CKO] nieustannie podróżują, spotykają wygnańców, czuwają nad zaspokojeniem ich potrzeb, organizują ich w <<partie>>. Każdą partię, złozona z 50 do 200 ludzi (licząc w tym dzieci), pochodzących z tej samej wsi, a przynajmniej z tej samej okolicy, prowadzi przez nia samą i spośród niej obrany <<przewodnik>>, który dostaje od instruktora, na ogólne potrzeby partii, pewna sumę. Składa on prócz tego regularnie krótkie raporty pisemne o posuwaniu sie partii, jej zdrowotności, narodzinach, zgonach…[…] Partie chronią lud nasz od rozbicia morlanego, wygnaniec znajduje w nich surogat tych organizacji społecznych, z którymi się zżył (…)”
Kolejny odcinek