One thought on “Rady dla Rady

  1. Rozmowa na temat przekształceń Rady Działalności Pożytku Publicznego wychodzi z konstatacji, że dotychczasowe rozwiązanie źle działa. Ja jednak nie uważam, że rozwiązaniem tego problemu jest likwidacja lub przekształcenie obecnej Rady w nowy twór. Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem byłaby próba zmian w ramach Rady Działalności Pożytku Publicznego.
    1. Zgodzę się, że usytuowanie Rady przy MRPiPS nie jest najszczęśliwsze, biorąc pod uwagę zakres prac. Z tego powodu jestem w stanie poprzeć postulat przeniesienia Rady do Kancelarii Premiera RP. Ten manewr jednak nie zmieni wiele. Bałbym się też, że w praktyce Rada trafi pod skrzydła nowej super instytucji ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Wtedy jest duże niebezpieczeństwo, że całkowicie wypadnie z orbity rządowej i stanie się ciałem doradczym zewnętrznej instytucji. A w związku z tym niebezpieczeństwem, usytuowanie jej przy MRPiPS jest dużo lepsze.
    2. Jestem za rozszerzeniem składu Rady ale przede wszystkim o przedstawicieli Rządu. W mojej ocenie w Radzie brak przedstawicieli kilku kluczowych ministerstw, takich jak chociażby MSWiA czy MZ. Co do poszerzania składu strony pozarządowej… Nie jestem do tego przekonany. Podstawowe pytanie po co? Tylko po to aby było więcej osób? Aby była reprezentatywność? Nigdy jej nie osiągniemy. Sądzę, że prowadzony właśnie nabór na członków Rady uzupełni ją o osoby reprezentujące środowiska “niedowartościowane” w ostatnim rozdaniu. Poza tym stwierdzenie, że “obecny skład Rady powoduje, że nie reprezentuje ona sektora pozarządowego” wskazuje, że Rada ma reprezentować ten sektor. Nie pamiętam już czy takie było założenie przy konstruowaniu Rady. Z ustawy to nie wynika, w żaden sposób.
    3. Niedocenienie środowiska samorządowego w Radzie. Jako reprezentant tego środowiska muszę bronić jego obecności w Radzie. Nie dlatego aby mi specjalnie na tej “posadzie” zależało. Rada działa w oparciu o ustawę o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Jeśli przyjrzymy się ustawie to zauważymy, że duża część jej zapisów, kluczowych dla trzeciego sektora, nie dotyczy funkcjonowania administracji rządowej! Ustawa nie reguluje konkursów ogłaszanych przez poszczególnych ministrów. Ustawa szczegółowo reguluje relacje finansowe i pozafinansowe samorządu z organizacjami pozarządowymi. Tym regulatorem jest Parlament i administracja rządowa. Osobiście bardzo żałuję, że strona rządowa nie nakłada na siebie takich obowiązków i obostrzeń jakie bardzo chętnie wkłada na nasze samorządowe barki. Z mojego punktu widzenia funkcjonowanie w Radzie jest tak naprawdę jedyną realną szansą na posiadanie wpływu na regulacje rządowe nas dotyczące. Nie ma się co oszukiwać, w Komisji Wspólnej rzadko będzie szansa na roztrząsanie szczegółów rozporządzenia regulującego wzór oferty, w gronie Prezydentów Miast i Premiera RP.

Odpowiedz na „Piotr ChorośAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Ładowanie