Choć od dawna mam naciski na wpis merytoryczny (prawniczy), to dziś mnie naszło na inną refleksję. Taką obywatelską i społeczną, osobniczą. Bardzo “wsobną”.
Zainspirował mnie dziś nagłówek tekstu o wywiadzie z Witoldem Gadowskim [tutaj]. Dość, że zacytuję myśl, która się mnie uczepiła jako główna z niego:
Wygrał duch wolności, który ponownie wymsknął się z okowów kapitału Wall Street i rotszyldowni. Zwyciężył Donald Trump.