Wiedza na temat sektora obywatelskiego – we wszystkich niezbędnych aspektach por. co każdy społecznik wiedzieć powinien – nie jest wystarczająco uporządkowana. Bo czego trzeba byłoby “sektorowi” aby taki porządek był. Po pierwsze kanonu (jednego lub wielu) lektur podstawowych. Po drugie podręczników (przewodników) po wiedzy i jej meandrach (np. różnych “szkołach”). Po trzecie, w końcu, dyskusji, która pozwalałaby na ocenę poszczególnych elementów wiedzy. Niestety na wszystkich trzech elementach nam, w sektorze, zbywa.
Jest biblioteka OFOP-u, gdzie sporo takich ważnych książek się już znalazło, ale jest tam wiele publikacji stworzonych w projektach, do których często nie warto zaglądać. Podręczników do historii, teorii i praktycznej wiedzy właściwie nie ma. A nawet te, istniejące prace, nie są elementem dyskursu w ramach kształcenia działaczy i pracowników sektora – co w istocie oznacza, że w praktyce nie istnieją. W tym kontekście idea AntyUniwersytetu jest nie tylko, a może nawet nie przede wszystkim, sposobem samokształcenia poszczególnych osób.
Samokształcenie jako motyw
Jednak nie można zapomnieć o roli samokształcenia. To ważny element motywacji osób “samosterownych”, szukających odpowiedzi na pytania, a nie tylko wygłaszających z tonem autorytetu nieprzemyślane, zasłyszane gdzieś, a fajnie brzmiące stwierdzenia. W dzisiejszym świecie posiadanie własnego zdania polega raczej na szukaniu odpowiedzi szykujących, nieoczywistych, zwracających uwagę, a nie przemyślanych i prawdziwych (bo prawda zazwyczaj nie jest tak ciekawa jak może być zmyślenie – kłamstwo). Dzisiejsze kształcenie ustawiczne, jeśli nie ma być wyłącznie dostosowywaniem się do zmieniającego się rynku pracy, musi opierać się przede wszystkim na chęci samokształcenia, rozumienia świata, a nie przyswajania użytecznych formułek.
Dyskusja jako weryfikacja wiedzy
Bo wiedza wymaga weryfikacji. To nie tylko weryfikacja “fackenewsów”, czy różnych “teorii spiskowych”, ale konieczność poddawania wątpliwości (w sposób racjonalny) wszelkich oczywistych twierdzeń i pewników. Oczywiście mamy tu zawsze niebezpieczeństwo zdiagnozowane przez mamę Gżdacza, która słusznie twierdziła, że “jeżeli ktoś na przykład nie myje uszu, żeby sprawdzić czy ogłuchnie, to to nie jest żądza wiedzy, tylko głupia ciekawość”. Głupia ciekawość, albo -w kontekście niektórych dzisiejszych irracjonalnych zachowań społecznych chciałoby się dodać – coś znacznie gorszego.
Jednak ważne jest poddawanie swojej wiedzy i swoich przekonań pod osąd innych. Nie chodzi tu – co bardzo w AU podkreślamy – o wzajemne przekonywanie się, ale o zrozumienie. Jeżeli bowiem zrozumiemy, dlaczego ktoś uważa nasze rozumowanie za nieprawidłowe to niewątpliwie wzbogacimy swoją wiedzę (również o sobie), choć wcale nie musi to spowodować zmiany naszych przekonań. A przeciez nie chodzi tylko o nas. Zbiorowa weryfikacja wspólnej wiedzy, czyli po prostu dyskusja, jest czymś w samokształceniu niezbędnym, by nie dać się zwieść na manowce.
Wspólne budowanie zasobów
I tu przechodzimy do kwestii, wydaje mi się, najważniejszej, która jest podstawą działania tak Stowarzyszenia Dialog Społeczny jak i AntyUniwersytetu. Nasze zaangażowanie jest z założenia czymś co wykracza poza naszą własną edukację, nasze własne przyjemności. To co robimy jest nie tylko tym czym jest, ale jest również działaniem na poziomie meta – testowaniem, weryfikacją, poszukiwaniem nowych rozwiązań. Przechodząc kurs AntuUniwersytetu nie tylko zdobywasz pewną wiedzę wynikającą z tekstów i z komentarzy innych. Nie tylko komentując przyczyniasz się do weryfikacji poglądów innych uczestników i uwspólniania pewnej wiedzy czy postaw. Testujesz rownocześnie przydatność tej formy zdobywania wiedzy. Weryfikujesz dobór tekstów. Warto przypomnieć obecny kształt kursu podstawowego jest efektem czterokrotnych zmian – lub prób zmian – pierwotnego kursu. Kolejne grupy i dyskusje wymuszały zmiany i pewnie jeszcze nie raz wymuszą.
W tym kontekście uczestniczenie w nowym kursie (który jest w obszarze zainteresowań studenta AU), odpowiadania na polemiki, czy wręcz bronienie swoich tez (np. w formie artykułu na asocjacje.org ). To jest wspólne budowanie zasobów edukacyjnych, ulepszanie form, które mogą kolejnym studentom lepiej dyskutować, rozwijać się.
Tekst jest efektem przemyśleń po ostatnim kursie AU “Obywatel zaangażowany” i wewnątrzSDS-owej dyskusji (z Kingą i Przemkiem) na temat motywacji angażowania się w działalność Stowarzyszenia, która odbyła się 9 marca 2018 r.