(18) Migracje w czasie I wojny światowej to ogromny problem, jednak nie mówimy tu o “bieżaństwie” – masowym wysiedlaniu z terenów opuszczanych przez Rosjan w 1915 r. Tam był wyraźny rozkaz – zostawić spaloną ziemię, a ówczesny exodus to miliony ludzi gnanych na wschód. Dodajmy – co wykracza poza obszar naszej opowieści – że ogromną rolę odegrały tam również komitety obywatelskie z Centralnym Komitetem Obywatelskim Królestwa Polskiego w Rosji na czele. Teraz jednak o zwykłych migracjach z początku wojny.
Już w połowie sierpnia nastąpił znaczny napływ do Warszawy zbiegów z terenów objętych wojną. Już 14 sierpnia uchwałą Komitetu Obywatelskiego powołano “Komisyę Bezdomnych”, przekształconą następnie w “Sekcyę Bezdomnych“, a z czasem zaopatrzoną dopiskiem “wyznań chrześcijańskich” (o Sekcji Bezdomnych Żydów będzie osobno). Sekcja dostarczała miejsca do życia (organizowała bezpłatne schroniska, hotele-gospody oraz lokale prywatne). “Wogóle od czasu zawiązania Sekcyi do 1 stycznia 1915 roku znalazły w Warszawie schronienie 40,493 osoby z ludności chrześcijańskiej, w tem 10,468 mężczyzn, 17,219 kobiet i 12,806 dzieci“.
Schroniska dla bezdomnych
Pierwsze było Warszawskie Towarzystwo Łyżwiarskie – “Zaledwie rozległa się wieść o barbarzyńskiem zbombardowaniu Kalisza przez pruskiego majora Preuskera, zaledwie znalazły się na bruku stolicy nieszczęsne ofiary dzikich gwałtów krzyżackich, gdy Dolina Szwajcarska otworzyła szeroko swe podwoje dla bezdomnych zbiegów. Około tysiąca Kaliszan znalazło przytułek i opiekę w gościnnych murach Tow. Łyżwiarskiego, a utworzony na jego hasło Komitet czynił wszystko co możliwe, aby ulżyć niedoli rodaków. Znaczna ich część przepędziła jesień i zimę w Dolinie Szwajcarskiej i zapewne z wdzięcznością wspomina udzieloną im pomoc Łyżwiarzy” (KPPS, s. 46).
Liczba schronisk w tamtym okresie wzrosła do 14, schronisko na 800 osób utworzono m.in. w… Banku Towarzystw Spółdzielczych.
Inna pomoc
W bezpłatnych schroniskach (a także często w gospodach-hotelach) “pensyonarze dostają gorące jedzenie 3 razy dziennie, t.j. śniadanie i kolacyę, składające się z herbaty i chleba, i obiad – z zupy z chlebem” We wszystkich schroniskach wydano Porcji (śniadanie, obiad, kolacja): “W sierpniu 12,896, we wrześniu 64,404, w październiku 215,571, w listopadzie 136,946, w grudniu 255,135. Ogółem 684,952“. Obok żywności zapewniono opiekę lekarską (w tym szczepienia przeciw ospie), a także pomoc m.in.
- w zdobyciu ubrań – wydział rozdawnictwa odzieży oraz warsztaty: szewski i krawiecki – “W warsztatach tych pracują sami bezdomni, za pewnym wynagrodzeniem“;
- w zdobyciu pracy – wydział pośrednictwa pracy (“Od dnia 27 października 1914 roku, t.j. od dnia, kiedy wydział pośrednictwa pracy rozpoczął swoją działalność, zapewniono pracę zarobkową kilkuset osobom (…) Akcya ta ma duże moralne znaczenie, wytwarzając poczucie obowiązku względem społeczeństwa w masach rozbitków, które ono przytuliło“;
- w wyjeździe z Warszawy – komisja ewakuacyjna “w celu umożliwienia szybszej ewakuacji bezdomnych do miejsc zamieszkania lub do miejscowości, gdzie znaleźli zajęcie”.
Podsumujmy prace tej Sekcji słowami z jej raportu na 1 stycznia 1915 roku: “Jak widzimy, dzięki uruchomieniu znacznej stosunkowo liczby osób, chętnych do pracy, i dzięki ofiarności społeczeństwa, Sekcyi udało się w znacznej mierze sprostać zadaniom, jakie się zrodziły na skutek kilkakrotnego nagłego napływu licznych zastępów ludności, zbiegłej z pobliża placu boju“, i unaocznijmy tę ofiarność społeczeństwa liczbami: “Wpływy Sekcyi do dnia 31 grudnia 1914 roku wyniosły 41,580 rubli 6 kop., w tej sumie z Kasy Komitetu 6,967 rubli 3 kop., resztę zaś stanowią ofiary, złożone bezpośrednio na rzecz Sekcyi“.