(24) Było już o cyklistach, osobach wyznania mojżeszowego, nie zabraknie i wolnomularzy. Wiem, że próżno walczyć ze stereotypami i próby jakichkolwiek tłumaczeń są zbyteczne. Opiszę więc po prostu, jak to było w roku 1914, a i tak każdy pozostanie przy swoim. Chociaż… Jeśli uświadomimy sobie, że ok. 1/5 posłów Sejmu Wielkiego (w tym ci, którzy przygotowywali Konstytucję 3 Maja) była masonami… Jeśli tacy bohaterowie narodowi, jak Jan Henryk Dąbrowski, Walerian Łukasiński czy Gabriel Narutowicz byli masonami… Jeśli większość podziemnych, narodowowyzwoleńczych organizacji (jak chociażby Mickiewiczowscy Filomaci) odwoływała się do organizacyjnych wzorów masonerii… Jeśli Towarzystwa Dobroczynności w Warszawie, Wilnie, w Krakowie powstawały z inicjatywy lóż – to aż korci, by zapytać, jak to było naprawdę.
Obrońca politycznych
Pretekstem do zajęcia się tematem jest, wspominana kilkakrotnie wcześniej, postać Stanisława Patka. Był on – na początku XX wieku – przede wszystkim znanym obrońcą politycznym i współtworzył półlegalny (nigdy nie zarejestrowany) Związek Pomocy dla Ofiar Politycznych i legalny „Patronat”, czyli Towarzystwo Opieki nad Więźniami. On bronił skazanych na śmierć Kasprzaka, Okrzeję czy Mireckiego. On zabiegał (skutecznie) u ofiary zamachu – warszawskiego generał-gubernatora Gieorgija Skałona, o uratowanie dwóch zamachowczyń przed śmiercią. Był na tyle znany, że władze nie zdecydowały się go wydalić z Królestwa. Jednak po krótkim aresztowaniu został – mimo protestów, m.in. adwokatów rosyjskich – skreślony z listy adwokatów.
Odbudowa masonerii
Patek był jednym z odnowicieli masonerii w Polsce. Więcej, wszystko wskazuje na to, że gdy ok. 1910 roku w Warszawie powstaje polska loża „Wyzwolenie”, on już należy do jednej z lóż w Petersburgu. Warto w każdym razie przypomnieć, że „[p]olskie komórki organizacyjne potrafiły się na tyle zakonspirować, że carski aparat policyjno-żandarmski do końca swego działania w Królestwie 1915 r. wiedział tylko ogólnikowo, bez nazwisk członków, o ich istnieniu”. Sami masoni byli aktywni w wielu kręgach, m.in. w środowisku spółdzielczym (wielu z nich wywodziło się z Towarzystwa Kooperatystów, a zaangażowani byli np. w działalność ludowych kółek rolniczych im. Staszica), Towarzystwa Kultury Polskiej, Polskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Pokoju, w ruchu kobiecym (np. Towarzystwie Kobiet Pracujących – tu Patek był jednym z założycieli) czy Kole Obrońców Politycznych. W kontekście tych organizacji pojawia się nazwisko Patka.
W czasie wojny
Swoista apolityczność masonerii (jednoczenie ludzi o różnych afiliacjach politycznych) daje w momencie wybuchu wojny szanse na “neutralną” przestrzeń dla spotkań różnych opcji politycznych. Spotkania te odbywały się najczęściej u Patka – z jednej strony przedstawiciele Narodowej Demokracji, z drugiej radykalnej inteligencji. Tu także docierali zza frontu emisariusze Piłsudskiego. Udział wielu prawników pozwalał na tworzenie podwalin nie tylko straży obywtatelskiej (o której już trochę pisaliśmy), ale także systemu sądownictwa, którego czas miał nadejść już wkrótce. Sam Patek zaczyna wtedy swoją dyplomatyczną przygodę (kolejny do listy nieobecnych usprawiedliwionych), którą będzie kontynuował w czasach II Rzeczypospolitej. Również wolnomularstwo, które po zajęciu Królestwa przez Niemcy wygasza swoją działalność, rozwija się w II Rzeczypospolitej aż do… 1938 roku, kiedy to dekretem Prezydenta Mościckiego zlikwidowano wszystkie stowarzyszenia masońskie.
Kolejny odcinek