Kwestia dialogu obywatelskiego w Ministerstwie Zdrowia jest jedną z ciekawszych. Po wszystkich próbach tworzenia okrągłych stołów, białych szczytów, dialogów dla zdrowia, które – co stwierdzają sami uczestnicy tych inicjatyw – nic nie dały. Z poprzednią władzą organizacje pozarządowe nie miały lekko. Próbowały zreformować nieformalne układy funkcjonujące w tzw. Dialogu dla zdrowia (którego reprezentatywność i umocowanie w ministerstwie budzi poważne wątpliwości), próbowały stworzyć program współpracy z ministerstwem, w tworzonej na kolanie ustawie o zdrowiu publicznym próbowano zwiększyć reprezentację organizacji w Radzie do spraw Zdrowia Publicznego (ograniczenie jej do jednej osoby organizacje uznawały za próbę marginalizacji strony społecznej). Niestety, napotykały od samego początku na mur. Pytanie, czy coś się zmieni po przejęciu resortu przez nową władzę. A jeśli tak, to co. Próbujemy to sprawdzić.
Przynajmniej gest
Dobrym sygnałem – poza deklaracjami nowego ministra – jest list z 25 lutego, adresowany do organizacji zgłaszających kandydatów do Rady ds. Zdrowia Publicznego. Minister wybrał (jego prawo) panią prof. Hab. N. med. Iwonę Bojar – Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego, Dyrektor Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie, rekomendowaną przez szereg organizacji:
Ustawa ograniczyła reprezentację organizacji pozarządowych do jednej osoby, Minister wybrał – i niby wszystko w porządku, gdyby nie fakt, że oznacza to brak reprezentacji w tym ciele całej rzeszy organizacji reprezentujących obywateli (a nie ekspertów), w tym choćby pacjentów. To niepokoi, ale listowna informacja o wyborze – umówmy się, nie jest to regułą – daje nadzieję na poważne traktowanie wszystkich organizacji.
Rola RDPP
Drugim sygnałem nowego otwarcia jest kolejne pismo z 18 lutego do Rady Działalności Pożytku Publicznego w sprawie wskazania „dwóch osób reprezentujących organizacje pozarządowe”, które maja wejść w skład komisji konkursowej w celu opiniowania i wyboru ofert dotyczących zadań publicznych zlecanych do realizacji organizacjom pozarządowym w 2016 r. Co prawda w RDPP toczy się również wybór przedstawicieli organizacji do Komitetu Sterującego do spraw zdrowia, ale to nie wynik decyzji MZ, a efekt interwencji organizacji pozarządowych w Komitecie Umowy Partnerstwa.
Niepokoi jednak fakt, że MZ przesyła do konsultacji RDPP bardzo wiele specjalistycznych dokumentów, co mogłoby świadczyć o tym, że nie ma trybu konsultacji z organizacjami działającymi w obszarze zdrowia.
Program współpracy
Zapytaliśmy więc Ministerstwo o to, jak wygląda współpraca z organizacjami i jak wygląda realizacja ustawowego obowiązku posiadania programu współpracy nałożonego na resorty ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Odpowiedź zamieszczamy w całości, choć informacja, o którą nam chodziło, ukryta jest między wierszami. Takiego programu nie ma.
Pytanie dodatkowe
Wysłaliśmy także inne pytanie, na które nie uzyskaliśmy odpowiedzi w terminie. Zacytujmy je więc w całości:
1 marca 2016 r. Ministerstwo Zdrowia,
Wniosek o udostępnienie informacji publicznej
Na podstawie art. 61 Konstytucji RP oraz art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej wnoszę o udostępnienie następującej informacji:
Na jakiej podstawie, w jakim trybie i kiedy Minister Zdrowia powołał Stanisława Maćkowiaka w skład
- Zespołu do Opracowania Projektu Założeń Projektu Ustawy o Podstawowej Opiece Zdrowotnej, oraz
- Zespołu do Opracowania Zmian Systemowych w Ochronie Zdrowia.
Dlaczego to – z punktu widzenia systemu dialogu w Ministerstwa Zdrowia – ważne? Bo pokazuje, że nie ma pomysłu na jednolite zasady współpracy z organizacjami. W tym samym czasie, kiedy MZ wysyła pismo do RDPP w sprawie wskazania reprezentantów, minister stosuje inny tryb wyboru do wyżej wymienionych zespołów. To pokazuje, jak ważne są przejrzyste zasady współpracy, i dlaczego źle, że MZ nie przestrzega prawa w kwestii posiadania programu współpracy z organizacjami pozarządowymi.