Organizacje stały się ostatnio tematem numer jeden, a im więcej się o nich mówi, tym większe prawdopodobieństwo, że półprawdy i stereotypy zdominują nasze myślenie. Nie dajmy się – w ferworze doraźnej walki – wpuścić w kanał. Nie wolno oczywiście milczeć, gdy kłamstwo, insynuacja i groźba zaczynają dominować w przestrzeni publicznej. Jednak nie może to oznaczać braku dalszej refleksji. Nie dajmy się zwariować.
Organizacje nie są po to, by wydawać publiczne pieniądze
Tu nie chodzi o walkę o pieniądze publiczne. Organizacje mają prawo używać publicznych pieniędzy do realizacji własnych celów. Ale organizacje nie są po to, aby realizować zadania publiczne za pieniądze podatników. Oczywiście mogą to robić, ale tylko wówczas, gdy:
- jest to element ich misji, tzn. że przyczynia się to bezpośrednio do realizacji celów, które organizacja przed sobą stawia,
- nikt nie jest w stanie zrobić tego lepiej – bo jeśli tak, to grzechem byłoby nie osiągnąć za te same środki lepszych efektów,
- nie spowoduje to rezygnacji z działań, które organizacja robiła do tej pory, a które były ważne z punktu widzenia jej misji.
Jeśli bowiem organizacje są wykorzystywane jedynie do realizacji zleconych zadań publicznych, oznacza to, że zabieramy energię społeczną na rzeczy, które i tak byłyby zrobione
Organizacje nie są po to, by zatrudniać ludzi
Organizacja może, a czasem nawet powinna, zatrudniać osoby do wykonania pewnych czynności. Jednak zatrudnianie jest tylko środkiem do realizacji celu (no, chyba że się jest przedsiębiorstwem socjalnym, którego celem społecznym jest zatrudnianie osób, które w inny sposób nie odnalazłyby się na rynku pracy). Z oczywistych względów zatrudnienie jest kosztem działalności społecznej, a wiec tak jak wzrost wynagrodzeń w przedsiębiorstwie prywatnym może oznaczać zmniejszenie zysku właściciela, tak w organizacji pozarządowej oznacza zmniejszenie zysku społecznego, którego osiągniecie jest celem organizacji. Tak więc organizacja powinna udowodnić, że wydawanie pieniędzy na zatrudnianie osób jest w jej przypadku konieczne.
Organizacje nie są po to, by zbierać pieniądze
Tym, co różni organizację od biznesu, jest to, że dużą część swej działalności opiera na zaangażowaniu członków, wolontariuszy, sympatyków. I to jest w organizacji najcenniejsze. Jeżeli zrobi coś fajnego za pieniądze, to czym się różni od przedsiębiorcy, który za te same pieniądze zrobi coś równie fajnego? Organizacja to taki twór, który może zrobić wiele dobrego, nie angażując żadnych środków, a jedynie opierając się na zaangażowaniu społecznym. I znów nie jest tak, że organizacje mają być biedne i wystrzegać się pieniędzy. Pieniądze czasem bardzo się w działalności społecznej przydają, ale tej działalności społecznej nie mogą zastąpić.
Organizacje powinny być społeczne
Dlaczego każdą debatę musimy zaczynać albo kończyć na pieniądzach? Chociaż każdy niby wie, że szczęścia nie da się kupić, że to, co najcenniejsze, nie jest dostępne za pieniądze? Organizacje działają (powinny działać) w obszarze wartości, a nie przychodów. Sprowadzając ich aktywność do kwestii finansowych, robimy z nich tańszą administrację lub gorszy biznes. A przecież chcemy robić to, co robić chcemy, co uważamy za potrzebne, konieczne, a nie to, co nam się nakazuje, i to niezależnie od tego, czy nakazuje nam prawo czy twarde mechanizmy rynkowe.