Ostatnimi czasy coraz częściej pojawiają się głosy (nawet przedstawicieli tych organizacji pozarządowych, które budowanie społeczeństwa obywatelskiego mają zapisane w swojej misji), że społeczeństwo obywatelskie to tylko teoria, utopia, mit. Można je budować, ale wiadomo, że zbudować się go w istocie nie da. Stowarzyszenie Dialog Społeczny wydaje właśnie publikację (Corocznik Pozarządowy), która m.in. zabiera głos w tej sprawie. Jednak w budowaniu opinii publicznej nie zawsze liczą się fakty, argumenty. Coraz wyraźniej widzimy, że najważniejsze są przekonania, że to one w większości decydują o naszych opiniach, wyborach. To nie jest tak, że nie wierzymy w społeczeństwo obywatelskie, bo mówi nam to nasza wiedza. Taka jest nasza wiedza, bo nie wierzymy w społeczeństwo obywatelskie. Samosprawdzająca się przepowiednia…
Manipulacja pojęciami
Ostatnio zdziwienie budzi wywiad z dr. Pawłem Stefanem Załęskim „Nie potrzebujemy społeczeństwa obywatelskiego”. Skąd to zaskoczenie wśród osób zajmujących się sektorem pozarządowym? Nie wiem. Książka ukazała się w roku 2012. Od tej pory jej tezy pojawiały się w dyskursie publicznym kilkakrotnie. Na łamach asocjacje.org również odnosiliśmy się do kwestii, por. „Ofiary neoliberalnego dyskursu?”. Wnioski prezentowane przez autora (w dużym uproszczeniu) wynikają z faktu, że zawęził sobie definicję społeczeństwa obywatelskiego do trzeciego sektora, i to w obszarze usług społecznych. Z tego też względu poza pojęciem znalazły się instytucje i działania, które określa on pojęciem społeczeństwa politycznego. Wolno mu? Wolno. Tyle że nic z tego nie wynika, bo dla tych, którzy „wierzą” w społeczeństwo obywatelskie, społeczeństwo polityczne w rozumieniu Załęskiego jest po prostu jedną z ważnych części społeczeństwa obywatelskiego. Rzecznictwo, kontrola państwa, reprezentowanie interesów poszczególnych grup społecznych, debata publiczna to równie ważne elementy, jak przejmowanie usług publicznych od państwa – oczywiście na zasadzie pomocniczości. To prawda, wśród instytucji społeczeństwa obywatelskiego jest wiele patologii, na moje oko jednak nie więcej niż w administracji publicznej czy biznesie, a takie negatywne przykłady nie skłaniają nikogo do twierdzenia, że państwo albo prywatny biznes są nam niepotrzebne.
Wyznanie wiary
I tu dochodzimy do tego, od czego zaczęliśmy – od kwestii wyobrażeń. Społeczna świadomość potrafi czynić cuda. Społecznie, oddolnie tworzyliśmy „państwo podziemne” w 1863 i po 1939 roku. Udało nam się stworzyć samorządną rzeczpospolitą w czasie I wojny światowej (por. naszą oPowieść w odcinkach „Obywatele przejmują władzę”), także w czasie PRL-u z sukcesem budowaliśmy „społeczeństwo podziemne”. Bo wtedy – jak pokazuje w swoim wykładzie zamieszczonym w Coroczniku Kuba Wygnański – „pojęcie społeczeństwa obywatelskiego było dla nas – nie tylko zresztą dla nas, dla całego regionu – nieprawdopodobnie atrakcyjne, dlatego że w kategorii społeczeństwa obywatelskiego zawierają się dwie, i to dwie naraz, ważne rzeczy – to jest program i to jest wehikuł. To znaczy i metoda, i cel. Chcemy żyć w społeczeństwie obywatelskim i poprzez społeczeństwo obywatelskie chcemy to osiągnąć”. Jeżeli jednak tracimy tę wiarę w siłę samoorganizacji, to – moim zdaniem – stajemy przed dylematem, kto nam zorganizuje życie. Państwo mocą nakazów czy rynek, ze swoim czysto interesownym myśleniem ekonomicznym? Czy dobro wspólne (por. tekst Tomka Schimanka w Coroczniku) zostanie nam narzucone mocą prawnych nakazów, czy też liczymy, że z indywidualnych egoizmów uda się jednak zlepić coś wspólnego? Ja jednak nie wierzę w zbawczą rolę ani państwa, ani niewidzialnej ręki rynku. Pozostaje mi więc wiara w „społeczeństwo obywatelskie”, które potrafi kontrolować i ograniczać antyobywatelskie zakusy tak administracji i polityków, jak i biznesu. Warto się nad tym zastanowić, a dobrym pretekstem może być Corocznik, który można zamówić w formie elektronicznej i bezpłatnie pod adresem asocjacje@ofop.eu
W dialogu ważny jest także
nasz wspólny punkt widzenia!
UWAGA! I Ty możesz przyczynić się do rozwoju niezależnej wymiany myśli w środowisku organizacji obywatelskich. Darowizna, także ustawiona jako comiesięczna systematyczna wpłata (np. 10 złotych) pomoże w podejmowaniu działań. W Stowarzyszeniu wszystkie prace wykonywane są społecznie. Wpłaty prosimy przekazywać na konto Stowarzyszenia Dialog Społeczny, Warszawa, ul. Strzelecka 3/12.
Nr konta 39 2130 0004 2001 0491 1913 0001
Dziękujemy za każde wsparcie finansowe. Liczymy też na Wasze zaangażowanie!
kontakt: asocjacje@ofop.eu