(10) Wojna w przemyśle rozpoczęła się jeszcze przed 1 sierpnia. „Wskutek wywołanych przez wypadki ostatniej doby, a rozpoczętych z dniem 29 lipca ograniczeń w przewozie ładunków kolejowych i wstrzymania operacji kredytowych warszawskiego oddziału Banku państwa, rada Tow. przemysłowców, po porozumieniu się z warszawskim komitetem giełdowym i centralnem Tow. rolniczem, zwołała niezwłocznie d. 30 lipca naradę, z udziałem przedstawicieli rzeczonych organizacji.”1 Na spotkaniach – i tym, i kolejnym, które odbyło się 31 sierpnia, postanowiono podjąć działania mające na celu zapewnienie płynności finansowej przedsięwzięciom gospodarczym. Sytuacja groziła brakiem możliwości wypłaty pensji robotnikom i koniecznością zamknięcia fabryk. Z uwagi na konieczność szybkiej wymiany informacji „rada Towarzystwa uznała za konieczne urządzać codzienne posiedzenia z udziałem wszystkich członków Tow., aby w ten sposób Tow. przemysłowców mogło się stać rzeczywistym łącznikiem i wyrazicielem opinji sfer przemysłowych. O powyższem rada Tow. zawiadomiła okólnikiem z d. 1 sierpnia wszystkich warszawskich członków Tow.”.
Spotkania odbywały się początkowo w siedzibie towarzystwa (Boduena 2), później przeniesiono je do siedziby Stowarzyszenia Techników (Czackiego 3/5). Towarzystwo jako organizacja zrzeszająca polskich przedsiębiorców w naturalny sposób włączyło się w organizowanie komitetów – tak warszawskiego, jak i tego, który miał dopiero powstać, a który dotyczył funkcjonowania całego obszaru Królestwa – czyli Centralnego Komitetu Obywatelskiego. W Warszawie Towarzystwo odegrało znaczącą rolę w tworzeniu sekcji pośrednictwa pracy. Tak sytuację opisywali sami przedsiębiorcy: „Brak gotowizny dla opłacenia robotników, brak węgla i materjałów surowych każe przewidywać konieczność czasowego zamknięcia przedsiębiorstw przemysłowych. Na naradzie w tym przedmiocie uznano za niemożliwe powzięcie jakiejbądź uchwały ogólnej, wyrażono jednak życzenie, ażeby zakłady przemysłowe były czynne jak najdłużej, dopóki istnieje faktyczna możność ich prowadzenia.
Z informacji, udzielonych przez obecnych na posiedzeniu przedstawicieli firm, wynikało, że ogół robotników naszego przemysłu z godnym najwyższego uznania spokojem i zrozumieniem powagi sytuacji przyjął wiadomość o czasowem zamknięciu kilku fabryk. W innych zakładach przemysłowych, gdy kierownicy uprzedzili robotników, że nadal, wobec zupełnego braku gotówki, firmy nie mogą gwarantować wypłaty zarobku i mogą prowadzić jeszcze czas jakiś produkcję jedynie z tem zastrzeżeniem, robotnicy oświadczyli jednomyślnie, że zgadzają się na pracę w tych nawet warunkach. Taka postawa mas robotniczych pozwala żywić nadzieję, że niezmiernie trudne dla przemysłu chwile przemysł ten przetrwa z najmniejszemi możliwie stratami dla obu stron, zarówno dla przemysłowców, jak dla robotników.”
Do ciekawych decyzji Towarzystwa Przemysłowców należy ta: „Wobec organizowania przez Komitet obywatelski sklepów żywnościowych i potrzeby licznego personelu dla ich obsługi wyrażono życzenie, aby zarządy fabryk, które przerwały obecnie czynności, skierowały do tej pracy swój personel biurowy i administracyjny”2.
Wiem, jak takie sformułowania, wypowiadane z pozycji przedsiębiorców, brzmieć muszą w uszach lewicowców, o walce klas opowiemy w jednym z najbliższych odcinków naszej oPowieści. Teraz skupmy się na samoorganizacji i tworzeniu sekcji pośrednictwa pracy.
Poprzedni odcinek Początek opowieści Kolejny odcinek