Ideologia sektora (3)
Oczywiście w budowaniu systemu wartości ogromną rolę odgrywają zapatrywania ideologiczne, a także tradycje, do których się odwołujemy. Jednak nie to przesądza ostatecznie o tym, jakie wyznajemy wartości. Często wręcz przeciwnie – to wyznawane przez nas wartości determinują nasze zapatrywania i wybór tradycji, do których będziemy się odwoływać. Dlatego warto testować nasze poglądy na konkretnych problemach.
Centralizm jako zagrożenie
W Asocjacjach nr 4/5 z 1996 roku udało mi się przedrukować dwa ważne teksty, ważnych autorów z ważnych – wówczas – czasopism. Były to tekst Pawła Śpiewaka z Przeglądu Politycznego i tekst Piotra Marciniaka z Przeglądu Społecznego, oba pod wspólnym – podebranym z jakiegoś ówczesnego wystąpienia Kuby Wygnańskiego – nagłówkiem „Przeciwnikiem trzeciego sektora nie są poglądy prawicowe ani lewicowe, przeciwnikiem są wszelkie tendencje centralistyczne”. W obu tekstach zwracano uwagę na konieczność aktywności obywateli jako przeciwdziałania centralistycznym i etatystycznym zakusom partii politycznych. Tak oto podstawowym pytaniem dla społeczników jest, na ile sektor jest przeciwwagą dla pomysłów centralizacji rozwiązywania problemów społecznych, zwiększania kontroli nad różnorodną aktywnością obywatelską.
Lokalny „kacykizm”
Oczywiście polskie organizacje wielokrotnie dawały wyraz zaniepokojeniu, że nie tyle państwowy centralizm jest tu największym niebezpieczeństwem, ile istnienie takich lokalnych wspólnot, w których wójt (czy prezydent) buduje system oparty na wzajemnych zależnościach, kiedy to polityczne czy rodzinne układy decydują o być albo nie być lokalnych inicjatyw. Mądra władza może być partnerem dla organizacji w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, ale też zawsze trzeba ją traktować ją z pewnym dystansem, by nie doprowadzić do zbytniej dominacji administracji.
Zatem stosunek do władzy publicznej – tak na szczeblu centralnym, jak i lokalnym – jest jednym z podstawowych wyznaczników ideologii wyznawanej przez organizacje. Pomiędzy paternalizmem a partnerstwem, pomiędzy uzależnieniem a współpracą jest znacząca różnica.