O tym, jakie znaczenie mają dla sektora pozarządowego jego tradycje, pisaliśmy od dawna. Jednak dopiero w ostatnim czasie przekonaliśmy się, jak są ważne. Brak tradycji łatwo może okazać się słabością, powodować ideologiczną bezradność. Historia oparta na narracji martyrologicznej, odwołująca się do działań zbrojnych jest niesłychanie ważna dla pamięci pokoleń, ale nie jedyna. Tym, co w historii najciekawsze, są przykłady różnorodnych postaw, często niełatwych do prostej oceny, czasem zmuszających do uznania racji obu stron.
Legiony czy komitety
Dobrze tę niejednoznaczność historii, zawodność stanowczych ocen pokazano przy okazji obchodów 100-lecia nadania praw miejskich Dąbrowie Górniczej. Podczas amatorskiego spektaklu o historii Dąbrowy (tu dla zainteresowanych link do wypowiedzi Jacka Kuronia, który porównuje organizacje do teatru amatorskiego) nagle – gdy opowieść doszła do I wojny światowej – na środku sceny zrobiło się pusto, a aktorzy rozeszli się w dwóch kierunkach – ku symbolicznym siedzibom komitetu żywnościowego i biura werbunkowego legionów. Jednak większości osób – nawet tych o pewnej znajomości historii – jedynie tradycje legionowe coś mówią. To dzięki legionom przecież odzyskaliśmy niepodległość…
Samoorganizacja obywatelska
A przecież nie jest to wcale tak jednoznaczne, podobnie jak niejednoznaczna jest data 11 listopada 1918 r. jako data odzyskania niepodległości. Nie każdy wie, że tę datę (formalnie niepodległość Królestwa została ogłoszona 7 października) uznano za święto już po śmierci Piłsudskiego – w 1937 roku. Struktury państwa zbudowano zaś w dużej mierze w oparciu o doświadczenia komitetów obywatelskich (ostatni przewodniczący Centralnego Komitetu Obywatelskiego Zdzisław Lubomirski został jednym z trzech członków rady regencyjnej). Dlatego tak ważne jest odbudowanie tej tradycji, w której to pozytywistyczna działalność tysięcy społeczników (o różnych opcjach ideowych), skupionych w setkach organizacji społecznych, na co dzień budowała zręby przyszłej Rzeczypospolitej.
Święto Dąbrowy Górniczej było okazją do spotkania się członków Stowarzyszenia z tamtejszą grupą AntyUniwersytetu i świętowania sukcesu wpisania jednego z przykładów samoorganizacji obywatelskiej do świadomości historycznej mieszkańców Dąbrowy (odsłonięcie tablicy, przygotowanie historycznego numeru „Kurjera Zagłębia”). Warto było.