Co członek Komisji Rewizyjnej wiedzieć powinien… (16)
UWAGA – tekst do dyskusji – może zawierać sformułowania nieprecyzyjne i kontrowersyjne!
Ogólna zasada „nieznajomość prawa szkodzi” nie zawsze sprawdza się w działalności społecznej (UWAGA! – lepiej jednak nie próbować). Znane są przypadki, gdy ktoś poznawszy obowiązki prawne związane z prowadzeniem działalności organizacji pozarządowej, rezygnował z tej formy aktywności. Niektórzy natomiast zabierają się do rozwiązania problemów, które zgodnie z prawem są nie do rozwiązania, i po wielu wysiłkach udaje się im doprowadzić rzecz do szczęśliwego końca (chociażby przez zmianę prawa). W końcu znamy społecznie uzasadnione przypadki łamania prawa – od obywatelskiego nieposłuszeństwa po proste działania zgodne ze zdrowym rozsądkiem, jak słynny przykład, kiedy to jeden z dyrektorów służby więziennej, wpłacając 40 zł kaucji, złamał prawo, ratując chorą psychicznie osobę skazaną za kradzież wafelka za 99 groszy…
Prawo administracyjne
My mamy się znać na ustawach o pożytku, o fundacjach i o stowarzyszeniach – takie podejście zdarza się czasem wśród działaczy społecznych. A przecież, jak próbowałem pisać już wcześniej, to nie wystarczy. Angażując się społecznie, musimy często zaglądać do bardzo różnych ustaw, dotyczy to także kwestii związanych z prawem administracyjnym. Każda organizacja – niezależnie od tego, czy traktować będzie administrację jako partnera, czy będzie ją chciała, w imieniu obywateli, kontrolować – musi wiedzieć, jak dana instytucja działa, jakie ma kompetencje. Do najbardziej typowych błędów należy np. domaganie się wsparcia od organów, które tego wsparcia udzielić nie mogą, czy zabieganie o zmianę decyzji w organie, który nie ma takich kompetencji.
Ponadto, jeśli chcemy korzystać ze środków publicznych, musimy brać pod uwagę przepisy, które dotyczą finansów publicznych, bo będą nas one obowiązywać. Może to dotyczyć np. takich obowiązków, jak te związane z dostępem do informacji publicznej czy zamówieniami publicznymi.
Prawo pracy
A czy Wasza organizacja pozarządowa jest pracodawcą? Jeśli tak, wiąże się to z niemałymi obowiązkami. Ostatnio wiele się mówi o tym, że w organizacjach te kwestie pozostawiają wiele do życzenia. Nie są wystarczającym uzasadnieniem nieprzestrzegania prawa pracy ani brak stałych dochodów, ani źle przygotowane konkursy grantowe. Jeśli ktoś decyduje się korzystać z najemnej siły roboczej, a nie oprzeć się na własnych zasobach i wolontariacie (który zresztą też wiąże się z pewnymi obowiązkami i odpowiedzialnością), powinien znać tego prawne konsekwencje i wynikające stąd obowiązki. Obowiązki, które – traktowane niewystarczająco poważnie – niejedną organizację przywiodły na skraj upadku. Nie jestem zwolennikiem zatrudniania w organizacjach, ale jeśli już zatrudniać, to jak należy.
W ostatniej nowelizacji ustawy Prawo o stowarzyszeniach pojawia się ważny zapis na temat podpisywania umów z członkami zarządu. Tym zajmiemy się osobno.