(35) Wydział Oświecenia na koncie swoich sukcesów miał również odtworzenie szkolnictwa wyższego. Jednak zanim o tym opowiemy, trzeba cofnąć się do czasów sprzed wybuchu I wojny światowej. Bo działało wtedy wiele inicjatyw, których nazwa – Uniwersytet (ludowy, powszechny) wskazuje na próby zaspokojenia głodu wiedzy. Jednak prace nad samym szkolnictwem wyższym właściwie nie były prowadzone, choć takie próby w1906 podejmowało – będące kontynuacja prac “Uniwersytetu latającego” – Towarzystwo Kursów Naukowych (o którym wspominałem już w kontekście aktywności Piotra Drzewieckiego). Wtedy się nie udało. Do pomysły wrócono w 1914… ale to już przeczytajmy ze sprawozdania TKN z lat 1906-1916
Na początku r. 1914/15 wpłynął znów do Zarządu projekt Rady Naukowej Ogólnej, aby utworzyć komisję do urządzenia szkół wyższych na ziemiach polskich, złożoną z członków Zarządu T. K. N., przedstawicieli wszystkich Wydziałów uczelni T. K. N., przedstawicieli różnych instytucji naukowych i społecznych oraz osób, pracujących na polu pedagogicznym. (…) Projekt powyższy miał na celu pracę przygotowawczą. Zarząd na posiedzeniu d. 9 grudnia 1914 r. przychylił się do tej myśli i zwołał zebranie „Komisji Szkół Wyższych” na 14 stycznia 1915 r. Reprezentowane byty prócz wszystkich Wydziałów T. K. N. i Zarządu następujące organizacje: Towarzystwo Naukowe Warszawskie, Towarzystwo Popierania Pracy Społecznej, Towarzystwo Ogrodnicze, Stowarzyszenie Techników, Koło Chemików, Kursy Przemysłowo-rolnicze, Kursy Handlowe im. Zielińskiego, Kolo Matematyczno-fizyczne, Towarzystwo Weterynarskie Warszawskie, Wydział Leśny Centr. Tow. Roln., Towarzystwo Farmaceutyczne, Towarzystwo Prawników, Towarzystwo Lekarskie i inne. Postanowiono zająć się projektem i zasadami, na jakich istnieć powinny przyszłe wyższe uczelnie w Polsce. Zebranie Ogólne T. K. N. na posiedzeniu d. 21 stycznia 1915 r. uchwaliło udzielić poparcia tej Komisji. Przystąpiła ona nasamprzód do zorganizowania się. (…) Praca Komisyi Szkół Wyższych trwała około 8 miesięcy i zajmowała zgórą 150 spółpracowników.
Bieg samej pracy oraz zdarzenia polityczne w tym czasie skłoniły pracujących do zwężenia pierwotnie jaknajszerzej zakreślonych ram i do ograniczenia się do prac przygotowawczych, mających na widoku utworzenie uniwersytetu i politechniki w Warszawie oraz rozwinięcie istniejących już w Warszawie szkoł rolniczej, handlowej i sztuk pięknych.
Poszczególne Sekcje pracowały samodzielnie, tworząc Podsekcje, które były najliczniejsze w Sekcjach uniwersyteckiej i sztuk pięknych.
Prezydjum Komisji Szkół Wyższych opracowało regulamin dla działalności Komisji, czuwało nad działalnością Sekcji i pośredniczyło między niemi, a pozatym wypracowało ogólny zarys ustawy wspólnej dla wszystkich szkół wyższych p. t. „Jak mają być urządzone wyższe szkoły polskie?” Sekcja ogólna postawiła sobie dwa zadania: zbadanie drogą statystyczną, ile szkół wyższych każdego rodzaju powinnaby posiadać każda dzielnica polska, i ankieta śród członków Komisji Szkół Wyższych w celu ustalenia zasad, na których winno się opierać w przyszłości wyższe szkolnictwo polskie.
Wykończenie prac Komisji wypadło w sierpniu 1915 r., właśnie w czasie ustąpienia Rosjan z kraju i ukonstytuowania się Komitetu Obywatelskiego, zatwierdzonego przez rząd okupacyjny niemiecki. Niebawem otrzymano list następującej treści: „Do Komisji Szkół Wyższych przy T. K. N. Komitet Obywatelski m. Warszawy niniejszym zawiadamia W. Panów, że gmachy uniwersytetu i politechniki pozostawione są do dyspozycji W. Panów w celu rozpoczęcia normalnych wykładów uniwersyteckich i politechnicznych”. Ale w Komitecie Obywatelskim powstał wkrótce Wydział Oświatowy, w którym śród wielu Sekcji utworzono zaraz Sekcję szkół wyższych, albowiem z powodu zbliżającego się nowego roku akademickiego sprawa otworzenia uczelni wyższych stała się bardzo pilną, a dążenie do posiadania ich, od tak dawna pielęgnowane, wybuchło z siłą żywiołową. Prace Komisji Szkół Wyższych, które były ogólne i, rzec można, teoretyczne, szybko uzupełniono projektami konkretnymi urządzenia uczelni wyższych w Warszawie i kopję prac w tym zakresie przesłano Sekcji szkół wyższych Wydziału Oświatowego. Sekcja ta zwróciła się do Komisji z prośbą 0 delegatów.
Aż się prosi zakończyć to stwierdzeniem – oto jak organizacje społeczne stworzyły nam szkolnictwo wyższe. Cóż, gdy to samo można by przecież powiedzieć o wielu innych dziedzinach życia publicznego w ówczesnej Warszawie.
W cytatach (kursywą) zachowaliśmy pisownię oryginalną.