W sierpniu 1920 roku bolszewicy próbowali kontynuować natarcie w kierunku zachodnim, przekraczając Wisłę na linii Toruń – Płock. Trzeba tu wspomnieć o jednej z potyczek w obronie słabo bronionego lewego brzegu Wisły. W okolicy Rybitw Małych podążający z Włocławka uzbrojony statek „Moniuszko” zaatakował przygotowujące się do przeprawy siły wroga, a następnie wdał się w wymianę ognia z wojskiem ukrytym w bobrownickim zamku. W wyniku strat w ludziach i zniszczenia statku ppor. mar. Pieszkański osadził go na lewym brzegu i nakazał opuszczenie okrętu. Chwilę potem Rosjanie przejęli płynący holownik „Lubecki” z dwiema barkami, wydawało się zatem, że przeprawa nie będzie nastręczała atakującym żadnych problemów. Stało się jednak inaczej, a to za sprawą podążającego ich śladem nieopancerzonego holownika „Neptun” i dowodzącego statkiem ppor. mar. Stefana Jacynicza.
Kontynuuj czytanie

